<title_newspaper="Trybuna Robotnicza"> 
<title_article="Nigdy nie zapomn krzywd, jakich doznaam w Polsce przedwojennej>
<author_1=Aniela Wiercigroch> 
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press> 
<year="1952">
<month="9">
<date=1952-09-17>
<period=d> 
<status=1_obieg>
<support=paper>
Ju dawno pragnam wypowiedzie si jak zmarnowaam moje kwitnce lata, tak jak i wiele tysicy
innych dziewczyn, ktre musiay szuka chleba wrd buruazji. Tysice dziewczt suyo, a to bya
niewola. Znikomy procent skoczy 7 klas szkoy powszechnej, bo zwykle koczyo si na dwch lub trzech klasach. Nie miaymy monoci uczy si, ycie i talenty wielu modych si marnoway. Sowa moje s prawdziwe i chciaabym przed caym wiatem powiedzie, e zmarnowane nasze mode lata mci si
bd na i tak ju gnijcym kapitalizmie. Ju nigdy wicej rzdw sanacyjnych!
Jeeli chodzi o zmiany w moim yciu to s one wielkie. Odkd pamitam, to w latach dziecinnych miaam bardzo ciko, ojciec zmar w 1918 r., matka z czworgiem dzieci na maorolnym gospodarstwie, zarobi nie byo gdzie. A najgorsza to bya wiosna, gdy resztki ywnoci byy ju na ukoczeniu. Matka moja musiaa nieraz cay tydzie pracowa u gospodarza za koszyk ziemniakw, w ktrym miecio si 1/4 metra, co wystarczyo zaledwie na 3 dni. Byo to podwjne mczestwo dla matki, ktra w swej cikiej pracy z blem serca mylaa o swych godnych i zzibych dzieciach, ktrymi si nikt nie zaopiekowa. A my, ot,  tak po wiosce cay dzie, a pod wieczr siedzielimy na progu swej chaty i pakali. Rzdy sanacyjne nie miay serca dla nas, nie interesoway si yciem biedoty wiejskiej. A czy w miecie byo inaczej? My wiemy, kto mia si dobrze.
Ja majc 7 lat poszam na sub, pocztkowo za jedzenie, a nastpnie dostaam jedno ubranie na rok, a co tam cierpiaam to opisa nie jestem w stanie, poniewa serce ciska bl, a oczy zachodz zami. 
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1>

